Friday, September 16, 2016

Can't be afraid of the dark...

PL

Bywa, że nic nie jest tak, jak tego chcesz, wszystko układa się jak w najgorszym koszmarze. W niczym nie widzisz sensu, znika ochota do życia, tracisz nadzieję, masz dosyć wszystkiego i wszystkich, zaczynasz wręcz się zastanawiać czy nie lepiej byłoby, gdyby Ciebie nie było, wszystko co kochasz, na czym Ci zależy, nagle rozpływa się w powietrzu, a Ciebie dopada nieopisany smutek i przygnębienie... Scenariusz pewnie większości znany, zdarza się w życiu każdego, prędzej czy później, niezależnie od wieku... Ja też to znam, oj znam i to jak dobrze, nawet nie jestem w stanie do tego wracać... Ale cholera, no! Mimo, że jest bardzo ciężko, trzeba się podnieść, nie jest łatwo, ale trzeba, trzeba walczyć i odnaleźć motywację od nowa, bo inaczej prosta droga do depresji... Chyba nikt tego nie chce, a jednak... Jak to ktoś kiedyś powiedział, po burzy zawsze wychodzi słońce, tak więc i dla nas jest nadzieja, raz dołek, raz szczyt, ale niestety, tak już jest. Nie ma życia bez trosk, nie ma dymu bez ognia, nie ma dnia bez nocy, nie ma jasności bez ciemności. Dlatego nie możemy się bać. Nie możemy bać się tego, co ciemne. Musimy odnaleźć iskrę i rozpalić wszystko od nowa. Od nowa odnaleźć nadzieję, wiarę i siłę. Mimo, że nie ma lekko, wiem. Wiem aż za dobrze. Ale po nocy nadchodzi nowy, jasny dzień, a marzenia jego siłą.


ENG

Sometimes, nothing is as you want it to be, everything is like in the worst nightmare. In nothing you can see the sense, a willingness to life is disappearing, you're losing hope, you are fed up with everything and everyone, even you are starting thinking if not better would be, if you weren't, everything what you love, what you care about, suddenly is dissolving into thin air, and inexpressible sadness and depressive feelings are seizing you... Script most probably well-known to the majority, happens in the life of everyone, sooner or later, irrespective of the age... I also know it, ow I know and what's more how well, even I'm not able to come back to it, I can't... But damn it, yeah! Even though it's very hard, it's necessary to get up, it isn't easy, but it's necessary, it's necessary to fight and to find motivation anew, or else it's simple way to depression... As somebody at one time said it, after the storm a sun always comes out, so there is hope also for us, sometimes bottom, sometimes top, but unfortunately, such already it is. There is no life without fears, there's no smoke without fire, there is no day without the night, there's no brightness without darkness. Therefore we cannot be afraid. We cannot be afraid of this, what dark. We have to find the spark and lighten everything anew. Anew to find hope, the faith and power. Even though there is no lightly, I know. I know as far as too well. But after the night a new, bright day comes, and our dreams are its power.


5 comments:

  1. I think love is power of our lives love make life dream

    ReplyDelete
    Replies
    1. Yes, but happy, full and reciprocal love only...

      Delete
  2. zawsze staram się widzieć dobre strony każdej sytuacji, choć czasem to nie łatwe. podobają mi się twoje przemyślenia, są bardzo mądre i z sensem :)) www.julliexy.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. To nie jest łatwe, często wręcz cholernie trudne, czasem nawet wydaje się być niemożliwym dostrzeżenie pozytywów danej sytuacji, jednak żeby się wzmocnić i nie załamać, jakieś znaleźć trzeba ;)
      Dziękuję, pozdrawiam :)

      Delete
  3. Pięknie to Napisałaś Kochana, tak trzeba żyć własnym życiem i nie dać się zwariować. Co ludzie pomyślą o Nas to wyłącznie ich sprawa a nie Nas samych. Z zazdrości czasami ludzie Nas Nienawidzą że my potrafimy żyć.... A oni wręcz przeciwnie.
    Buziaki Kochana.

    ReplyDelete

Every comment is a great motivation for me. Thank you very much :)