Friday, May 20, 2016

Nie warto... Not worthwhile...

PL

Czasem lepiej odpuścić, serio, dla własnego dobra. Jeśli coś od środka podpowiada Ci, albo wręcz krzyczy: 'Nie! Nie rób tego!' daj sobie spokój, naprawdę. Nie warto mieszać się w sprawy, które czujesz, że nie przyniosą niczego pozytywnego, nie dadzą Ci szczęścia, którego tak bardzo oczekujesz. W niektórych przypadkach lepiej powiedzieć 'STOP' zanim sprawy zajdą za daleko, a zamiast radości pojawi się smutek, cierpienie i rozczarowanie. Czasami dobrze jest wsłuchać się w siebie, odkryć co ma nam do powiedzenia podświadomość, dopuścić do głosu intuicję, bo nie od parady ona jest. Przeważnie odrzucana na najdalszy plan, albo w ogóle nie dostrzegana, a tak często potrafiąca ostrzec, ochronić przed wieloma niebezpieczeństwami i bólem... Jeśli tylko jej wysłuchasz. W końcu po coś natura nas nią obdarzyła, więc czemu nie korzystać z czegoś, co może pomóc zaoszczędzić wielu goryczy?
Chyba każdy zna uczucie, kiedy bardzo chce coś zrobić, na siłę dążyć do danego celu, a gdzieś w środku pojawia się szept: 'Uważaj, coś tu jest nie tak, podejrzana sytuacja, to nie skończy się dobrze', a jednak idzie dalej, brnie w zaparte, mówi sobie 'Aj tam, bez przesady... Nie wierzę w takie rzeczy, dam radę, nie będzie źle'. Masz wiarę w siebie, to dobrze, punkt dla Ciebie. Tylko czy aby na pewno warto ślepo pchać się do przodu, nie biorąc pod uwagę co usiłuje przekazać wewnętrzne 'JA'? Niby ryzyko jest dobre, ale jeśli od początku coś nie daje Ci spokoju, mimo chęci dręczy odczucie, jakby rozdzierało Cię od środka, odciągało jak magnes od podjęcia danej decyzji - nie rób tego, ani nie daj się zmusić. Nikt nie wie co czujesz, więc niech nikt nie kieruje Twoim życiem. Tak samo, kiedy doskonale wiesz, że sprawa jest przegrana, a w dalszym ciągu na siłę próbujesz o nią walczyć... To nie ma sensu, naprawdę, jedyne, czego możesz się dorobić to nerwy, zmartwienia, stres, rozczarowanie... Dlatego pewnych sytuacjach lepiej odpuścić, dać sobie spokój, zanim będzie za późno i uchronić się przed niepotrzebnym cierpieniem, bo potem pozostanie żal i milion pytań 'Dlaczego? Co mnie do jasnej cholery pokusiło, żeby to zrobić?', a czasu nie cofnie nic.



ENG

Sometimes better to give up, seriously, for one's own good. If something from the centre is suggesting you, or is screaming straight out: 'No! Don't do it!' give up, really. It isn't worthwhile interfering in matters which you feel, that will bring nothing positive, won't give you happiness which so much you expect. In some cases better to say 'STOP' before cases will go too far, and instead of joy sadness, suffering and disappointment will appear. Well is sometimes to listen intently to oneself, to discover what has subconscious to saying for us, to allow the intuition to speak, because not on special occasions it is. Mainly rejected to the background, or generally speaking not noticed, but so often being able to warn, to protect from many dangers and pain... If only you will hear out for it. In the end up to something the nature gave it us, so why not to use something what can help to spare many bitternesses?
Probably everyone knows emotion, when very much wants to do something, by force to aspire to the given target, and somewhere inside a whisper appears: 'Think, something here isn't ok, suspicious situation, it won't end well', after all is going further, is wading in baulking, is telling to oneself 'Ow there, without the exaggeration... I don't believe in such things, I will get it, it won't be badly '. You have a self-confidence, it's okay, the point for you. Only whether so that is itcertainly worthwhile blindly pushing ahead, disregarding what's trying to provide internal 'I'? Supposedly the risk is good, but if from the beginning something isn't giving you the peace, in spite of willingness is tormenting feeling, as if toring you from the centre, pulling away as the magnet from making a given decision - don't do it, neither don't let force yourself. Nobody knows what you feel, so let nobody manage your life. The same, when you know very well that a case is lost, and by force you are still trying to fight for it... It doesn't make sense, really, only what you can acquire these are nerves, worries, stress, disappointment... Therefore certain situations better to give up, before it will be too late and to protect oneself from the unnecessary suffering, or then else sorrow and the million of questions 'Why? What tempted me to do it?' will stay, and nothing will turn back the time.

No comments:

Post a Comment

Every comment is a great motivation for me. Thank you very much :)