Thursday, October 15, 2015

Powrót do przeszłości. Back to the past.

PL

Wczoraj zdecydowałam (albo raczej odważyłam) się wrócić do mojej byłej szkoły, co oczywiście wiązało się ze spotkaniami, wspomnieniami (nieraz bolesnymi), a szczególnie z sentymentem. Zanim tam poszłam byłam tego świadoma, w pełni zdawałam sobie sprawę, że jeśli odwiedzę gimnazjum wszystko wróci, będzie śmiech i  i będą łzy, tym bardziej, że wbrew pozorom jestem bardzo uczuciową osobą, jednak mimo wszystko postawiłam na ryzyko. Nie pomyliłam się. W momencie przekroczenia progów 'starych śmieci', za którymi tak tęskniłam, jakby film odtworzył mi się przed oczami. Przypomniały mi się chwile, wydarzenia, w których brałam udział, 'zobaczyłam' siebie i swoich znajomych, znowu w roli uczniów tej szkoły, siedzących na ławkach, wygłupiających się, odrabiających zadania przed lekcją, spacerujących po korytarzu... To przykre, że te momenty już nigdy nie powrócą, że odeszły na zawsze... Chciało mi się płakać, jednak udało mi się powstrzymać. Świadomość, że to już przeszłość, skończone, koniec, że relacje między ludźmi już nigdy nie będą takie same jest przytłaczająca. No cóż, trudno. Każdy musiał podjąć decyzję, pójść w swoją stronę. Nieważne, że miałam tam do czynienia z wieloma wrednymi, fałszywymi osobami i tak te trzy lata pozostaną w mojej pamięci jako miłe wspomnienie. Mimo tego, że obecnie, gdy jest po wszystkim powinnam być spokojna i podejść do tego na zimno, z dystansem, nie jestem w stanie. Nawet teraz, pisząc posta łzy same napływają mi do oczu, mam ochotę wyć. Nawet, jeśli chcę się pozbyć wszelkich uczuć związanych z tym miejscem - nie daję rady. Taka już jestem.




ENG

Yesterday I decided (or rather weighed out) to go back to my former school what of course was combined with meetings, with memories (also painful), particularly with the fondness. Before there I went I was conscious of it, fully know, that if I'll visit the gimnazjum school (school for 13-16 year old teenagers) everything will come back, there will be a laughter and and there will be tears, the more so as contrary to appearances I'm a very feeling person, however despite everything I put to the risk. I didn't make a mistake. In the moment of crossing thresholds 'of old rubbish' which I missed so much, kind of a film 'reconstructed' in front of my eyes. Moments got my attention, events in which I took part, 'I saw' me and my friends, colleagues then again in the role of students of this school, sitting on the benches, doing something stupid, doing homework before the lesson, walking the corridor... It's unpleasant, that these moments will never again return, that walked away forever... I felt like crying, however managed to stop. Awareness that's already a past, complete, end, relations between people will never again be the same is overwhelming. Oh well, with difficulty. Everyone had to make a decision, to go to one's side. Unimportant I had these three years there for making with many beastly, false persons and this way will remain in my memory as the pleasant memory. Although at present, when after everything I should be calm and come up to it cold, with reserve, I' m not able. Even now, writing this post, tears are flowing into my eyes, I feel like howling. Even if I want to get rid of all emotions associated with this place - I can't cope. Cause that's me.
_________________________________








No comments:

Post a Comment

Every comment is a great motivation for me. Thank you very much :)