Wednesday, September 16, 2015

Mysterious.

PL

Wiecie co? Zastanawia mnie jedna rzecz: skoro powszechnie mówi się, że śmiech to zdrowie, samo dobro, wyraz sympatii międzyludzkiej itp. to dlaczego tak wiele osób uważa ludzi często uśmiechających się, śmiejących za kogoś tajemniczego, podejrzanego, kto cały czas coś kombinuje, nie wiadomo o co mu chodzi, za kogoś nieprzewidywalnego, albo co w ogóle absurdalne 'nienormalnego'. Tym czasem ja osobiście uważam, że to oni mają ze sobą problem, ci dla których uśmiech stanowi zagrożenie, a nie ci, którzy się śmieją. W końcu jeśli ktoś czuje się zagrożony w obecności uśmiechniętego człowieka, to chyba coś jest nie halo. Taka osoba musi mieć spore zaburzenia poczucia własnej wartości, ha, nawet osobowości, nie wiadomo jakie wielkie kompleksy, skoro odczuwa strach przed czyjąś radością. Do tej pory myślałam, że to sympatyczny gest, który zbliża do siebie ludzi, ale wygląda na to, że w niektórych wzbudza ogromny lęk. Dziwna sprawa, nie sądzicie? Bać się uśmiechu. Ciekawe, ciekawe, nie powiem. I nie myślcie sobie, że wypisuję tutaj głupoty, bo wiem co piszę. Sama należę do grona 'Forever Smile' i przekonałam się na własnej skórze, że tacy strachliwi dziwacy naprawdę istnieją. Poza tym, jeśli ktoś z Was ma podobny charakter, pewnie nie raz miał do czynienia ze 'sztywniakami'. Ludzie to jednak fascynujące istoty, zawsze znajdzie się ktoś, kto odbiega od normy. Ktoś zawsze dobije, albo rozśmieszy. Nieskończone źródło inspiracji. Dlatego tak kocham ich obserwować.


ENG

You know what? One thing is puzzling me: if universally is saying that a laughter is health, everything good, expression of the interpersonal sympathy and the like why this way many persons think about often smiling people, laughing as a somebody mysterious, suspected who all the time is combining something, isn't known what he/she means, as a somebody unpredictable, or what at all absurd 'abnormal'. With this time I personally think that they have a problem with themselves, the ones to which the smile is posing a threat, rather than the ones which are laughing. In the end if somebody feels endangered in the presence of the smiling man, it's probably something isn't ok. Such a person must have considerable disorders of self-esteem, ha, even personalities, isn't known what great complexes, if feels fear of someone's joy. So far I thought that it was an amiable gesture which will move people close, but looks like it, that in some is arousing great fear. Strange matter, don't you think? To be afraid of a smile. It's interesting, it's interesting, I won't say. And don't think that I'm writing out nonsenses here, cause I know what I'm writing. I also belong to the circle of 'Forever Smile' and I personallied find out, that such timid freaks really exist. Apart from that, if somebody of you has similar character, most probably more than once met with stuffed shirts. However fascinating creatures people are. Somebody who's diverging from the norm will always find. Somebody will always break down, or else will make laugh. Endless source of the inspiration. Therefore I love to observe them.

1 comment:

  1. Ciekawy blog + zapraszam do mnie ;d
    http://lauramoodo.blogspot.com/

    ReplyDelete

Every comment is a great motivation for me. Thank you very much :)